niedziela, 9 września 2012

Od Addy

Od Addy 
Do czytania polecam: http://www.youtube.com/watch?v=buO7QZFrSxg&list=FL7pDaDVKWtU8KkH2mS8ujXA&index=5&feature=plpp_video


Ja i Iorweth poszliśmy na polowanie. Na złotej polanie zobaczyłam dużego dorodnego Daniela. 
Więc zaczęłam się skradać najciszej jak mogłam. Obok mnie szedł Iorweth uśmiechnął się do mnie łobuzersko i przyśpieszył. Ptaki spłoszyły zwierzę wiec rzuciliśmy się do biegu. Wilk był szybszy ode mnie ale nie dawałam za wygraną wyprzedziłam go i wgryzłam się w kark Daniela. Trzymałam się karku ale zwierzę nadal biegło. W tedy Iorweth rzucił się na szyję zdobyczy. Daniel ryknął głośno po czym runął na ziemię. 
-Widzisz. Tak się poluje!- Powiedział Wilk. Po czym uśmiechnął się sympatycznie.
-Taa…Znawca się znalazł.- Odpowiedziałam spokojnie. Poczym zaciągnęłam ciało pod drzewo. Kiedy zamierzaliśmy zaatakować stado Jaków, z ziemi wyrosła wielka roślina.

Roślina zaczęła strzelać kolcami w Jaki. Żadne zwierzę nie przeżyło.
-Co to jest?!- Warknął Iorweth
-Nie wiem! Wygląda na Echinopsa ale nie jestem pewna! – Odpowiedziałam z lękiem w głosie.
-Można to zabić??- Zapytał się Wilk
-Tak można ale to nie jest łatwe, to coś strzela kolcami które wbijają się coraz głębiej w ciało aż trafia do serca.
-Aha…Jak to się wywabia??
-Hmm…Ta roślina wyczuwa drganie ziemi.
-No cóż to idę na to zapolować.-Oznajmił Iorweth, poczym zaczaił się i ruszył. „Nie zostawię go tak” pomyślałam, i ruszyłam z drugiej strony. Kiedy byliśmy blisko rośliny ta zaczęła strzelać kolcami. Mnie na szczęście nie trafiła. Zbliżałam się do jej łodygi, więc ją ugryzłam. Roślina piszczała i próbowała schować się w ziemi ale ja ją trzymałam. Próbowała ugryźć ale wykonywałam zwinne i zgrabne uniki. I za każdym razem wgryzałam się w inną żyłę. Roślina upadła. A ja podeszłam do miejsca gdzie ostatnio widziałam Iorwetha. Ujrzałam go leżącego. Miał wbity kolec w szyję. Nagle roślina wstała i złapała mnie. Trzymając mnie wbijała mi kolce w plecy. Myślałam że to koniec. Zobaczyłam że Iorweth wstał i rozgryzał żyły rośliny. Ta mnie wyrzuciła z paszczy, a ja uderzyłam o pień wielkiego Dębu. Widziałam jak Wilk rozrywał łodygę. Po paru sekundach roślina została wyrwana i wykrwawiała się. Wstałam ostatkiem sił i podeszłam do Iorwetha, a ten runą na ziemię. Widać było liczne rany.
-Wypij krew tego stworzenia- Powiedziałam łagodnie.
-Co?! Ty sobie kpisz ze mnie?!- Warknął Wilk.
-Pij! A nie wybrzydzasz!- Wrzasnęłam i zmusiłam samca do picia. Jego rany błyskawicznie zniknęły. Nabrałam trochę do flakoniku i zawiesiłam go na szyi.
http://images4.wikia.nocookie.net/__cb58378/witcher/images/8/8a/Potion_Werewolfs_wrath.png
-Musimy zaciągnąć te zwierzęta do Wahaty. – Powiedziałam . I zabrałam się do ciągnięcia zwierzyny. Po paru godzinach wróciliśmy i oddaliśmy jedzenie Alfie.

nowy członek

Imię: Kiba
Wiek : 16lat
Stanowisko: obrońca
Płeć: samiec
Moce:nadprzyrodzona szybkość , wpływanie na zachowanie swojej ofiary/wroga
Historia: W czasach kiedy on był małym wilczkiem, pewnego razu ludzie zaatakowali jego watahę.Podczas zbierania ciał wilków ,jeden z ludzi go znalazł i wychował. Niestety gdy dorósł ludzi z wioski w które przebywał zaatakowano, on zaś uciekł i stał się dziki. Odnalazła go i zaprzyjaźniła się z nim pewna dziewczyna... 
Właściciel: kicia9a
Partner: -

sobota, 8 września 2012

Nowy członek

imię:Thompson
stanowisko: Betha
wiek: 25 lat
płeć: samiec
moce: Władza nad mrokiem, latanie
historia: Wraz z ukochaną Metal Boogie jako jedyni przeżyli wojne w starej watasze.
właściciel: Fenicci
partner: Metal Boogie

Metal Boogie- Powrót Thompsona

Jak codzień, spacerowałam po okolicach watahy. Nagle słyszałam jakieś szmery w głębokich i wysokich krzaczorach! Byłam gotowa do ataku. Nagle jednak zobaczyłam wilcze skrzydła. Wyglądały jak te od Thompsona! Wilk pokazał sie cały. Myślałam że popłaczę się ze szczęścia! TO THOMPSON!
Rzuciłam się radosna na Thompsona. Thompson odwzajemnił uścisk. Byłam przeszczęśliwa! Zobaczyłam swojego ukochanego od czasu wojny na której zaginął!
-Tęskniłem. Powiedział Thompson.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze! Martwiłam się o ciebie jak nie wiem co!
Razem poszliśmy na teren watahy. Tam zwołałam wszystkie wilki aby mianować Thompsona Bethą.

Nowy członek

imię: Iorweth 

wiek: 3 lata
stanowisko: Wojownik
płeć:Samiec
moce: Czyta w myślach, Ogniste pazury, Władanie pogodą
historia: Wychował się w innym stadzie. Żyło mu się dobrze dopóki nie przyszli ludzie i pozabijali jego rodzinę. Od tamtej pory unika wahat. Ale pod urokiem jednej z wilczyc postanowił dołączyć do Wahaty Błękitnych lasów.
właściciel:Poofff
partner: Zakochany w Addzie

Nowy członek!

imię: Adda
wiek:3 lata
stanowisko:Uzdrowiciel
płeć:Wilczyca
moce:Panowanie nad wodą,Czytanie w myślach
historia: Wychowałam się w niewoli. Cyrkowcy uczyli ją sztuczek. Uciekła przy pomocy jednego z widzów. Od tej pory szukała dla siebie miejsca. Kiedy nadzieja ją opuściła znalazła Wahate Błękitnych lasów i chciała do niej Dołączyć
właściciel:Mistrzyni Vinara
partner:Szuka

Od Iny

Od Iny

Wędrowałam już dość długo, nigdzie nie zagrzewając miejsca.Jakoś żadna wataha mnie nie przekonała do zostania. Ale postanowiłam że jaka by nie była ta kolejna to zostanę. Mam już dość wędrówki.
Weszłam na polanę. Była ona piękna. Pełno kwiatów, rzadkich gatunków i wiele ziół. A do tego jeszcze jezioro.
Zaaferowana pięknem okolicy nawet nie zauważyłam kiedy podeszła do mnie piękna czarna wilczyca.
-Kim jesteś?-spytała.
-J-jestem Ina-za jąkałam się. Nie wiem czemu ale ton jakim to powiedziała napawał mnie strachem.
-Czego chcesz?
-Dołączyć do watahy?
-O! Na prawdę? A dołączysz do mojej?-Jej ton uległ diametralnej zmianie.Teraz była miła i przyjacielska.
-Tak, z chęcią.
-To choć zapoznam ci z innymi.
I tak oto dołączyłam do watahy Błękitnego Lasu